|
Maj 16. - 18. 5. 2011 (3 dni), Dvůr Králové nad Labem. W akcji uczestniczyło 41 osób (25 czeskich dzieci í 10 polskich dzieci w wieku 12-15 lat, 3 czeskich opiekunów i 3 polskich opiekunów). Pierwszego dnia nastawiliśmy się na zwiedzanie Adršpašsko - Teplické skály, zapoznaliśmy uczniów z programem pobytu i podzieliśmy się na osiem zespołów mieszanych. Przewodnik opowiedział dzieciom o skałach, dowiedziały się wszystkiego, co istotne co do pochodzenia niezwykłych kształtów piaskowca. Uczniowie opisywali kształty i wskazywali, co one im przypominają. Po 7 km wędrówki, pojechaliśmy ze skał Teplice na tamy. Przewodnik podkreślał, jak ważna jest ochrona przeciwpowodziowa, ponieważ tam przepływa rzeka Upe, która jest dopływem Leby, ma to znaczenie także dla rekreacji, sportów wodnych i ryb, czyli użyteczna sportowo i handlowo. Pełni funkcję ochronną w stosunku do rzeki. Dzieci miały okazję zobaczyć zasady działania małej elektrowni wodnej. Wieczorem dzieci pisać artykuły na temat tego, co widziały tego dnia, a następnie rozwiązywały quiz skoncentrowany na ekologii. Bawiły się także w koncentryczne kręgi, w których dzieci zidentyfikowane siebie i swoich polskich przyjaciół. Następnego dnia po śniadaniu udaliśmy się do Ratibořice, tam w parku podziwialiśmy rzadkie drzewa i krzewy, szliśmy ścieżkami wzdłuż rzeki, dzieci podziwiały zabytki Staré Bělidlo, Mlýn i splywu Viktorčin. Jedliśmy obiad w domku Jiráskova, potem przeszliśmy na drewnianą wieżę widokową i podziwialiśmy spektakularne widoki na leśną okolicę Śnieżki, Velkou Deštnou, Rozkoš, Náchod. Poszliśmy do fortu Dobrošov. Ten fort artyleryjski był budowany przed II wojną światową. Przewodnik opowiadał o funkcji ochronnej Fortu. Następnie opowiadał o rozproszeniach skał w Polsce. Te skały piaskowca są następstwem erozji wodnej i wiatrowej i stopniowo zmieniały swój kształt. Po kolacji w pensjonacie w Karlowym Dvorze dzieci opisywały drugi dzień, opracowały arkusze z nazwami człowieka lub przyrody i grali na grę Ekopolis. W nagrodę za ich pracę otrzymały dyplomy i piękne liście. Trzeciego dnia poszliśmy na piechotę od domu do Safari. Jest to Zoo w Czechach, który słynie nie klatek, ale są tam duże, otwarte wybiegi dla kilku rzadkich gatunków, głównie z Afryki. Czeskie i polskie dzieci zapisały swoje obserwacje w arkuszach. Mogły również jeździć Safaribusem w bezpośredniej bliskości zwierząt kopytnych Afryki.
|
|